Szukaj w serwisie   
Portal rozrywkowy
STRONA GŁÓWNA
REJESTRACJA
FILMIKI
KATALOG STRON
HUMOR
CZAT

Login
Hasło
Zamiętaj mnie

Zapomniałem hasło


Dzisiaj jest:

Witamy w portalu informacyjno - rozrywkowym E-luz.net. Korzystanie z zasobów e-luz.net nie wymaga rejestracji. Jeśli będziesz chciał korzystać z forum dyskusyjnego lub dodawać własne opinie będziesz musiał się zerejestrować.

Strona główna
Rejestracja
Czat
Katalog stron

Filmy
Gry online
Opisy Gadu-Gadu
Życzenia
Tapety
Humor
Pliki do pobrania
Za darmo w sieci


Zagraj w Sudoku !
Znaczenie imion
Kawały
Blogi
Życzenia
Wyniki lotto
Randka
Gry
Gry online
Sudoku
Gry planszowe rpg
Darmowe kolorowanki
Kraków korepetycje z Matematyki
Korepetycje z Języka hiszpańskiego w Lublinie
Warszawa korepetycje z Algebry


Artykuły



Rusza piłkarska Liga Mistrzów




Liga Mistrzów to najpopularniejszy sportowy spektakl naszych czasów. Spektakl bez faworyta, bo o trofeum rywalizują prawie wyłącznie supermocarstwa, a ulubieńcy bukmacherów - Barcelona i Chelsea - rozpoczęli sezon ślamazarnie

Świętem ponad wszystkie pozostaje w futbolu oczywiście mundial, ale Champions League to mundial, który trwa cały rok. Tylko tutaj grają rzeczywiście wszyscy najlepsi, nawet pechowcy urodzeni w krajach o wątłych piłkarskich tradycjach, bez szans na awans do prestiżowych turniejów dla reprezentacji.



Trofeum broni AC Milan, drużyna stworzona do Ligi Mistrzów. Jej szefowie otwarcie przyznają, że budują markę globalną, więc łakną przede wszystkim zaszczytów międzynarodowych, a krajowe rozgrywki spychają na dalszy plan. I osiągają cel. W ostatnich pięciu latach mediolańczycy trzykrotnie docierali do finału LM, od dawna utrzymują też pozycję lidera europejskiego rankingu UEFA, choć w Serie A sezon w sezon zawodzą - w minionym stracili do mistrza Interu 36 punktów, plasując się poza podium. Nie ma w Europie grupy ludzi tak utytułowanych i doświadczonych w grze pod presją, o najwyższą stawkę.

Milan chce tego, co w LM nie udało się nikomu,
czyli obrony trofeum. Latem nie szalał na rynku transferowym, uznając, że i tak stał się jeszcze mocniejszy, bo w pucharach wreszcie wystąpi niezgłoszony w poprzednim sezonie Ronaldo. Niestety, Brazylijczyk znów się leczy, a Włosi ze zdumieniem odkryli, że spece z kosmicznego laboratorium MilanLab też popełniają błędy - mylnie zdiagnozowali uraz napastnika, zbyt szybko nakazali mu powrót do treningu i dodatkowo podniszczyli kontuzjowany mięsień. Ronaldo przebywa teraz w Brazylii, gdzie lekarze aplikują mu ponoć terapię niedozwoloną we Włoszech, ale nikt nie ma pojęcia, kiedy będzie zdrowy. Dlatego mediolańczycy muszą się oprzeć w ataku wyłącznie na bezlitosnym w europejskich pucharach Filippo Inzaghim (58 goli, więcej strzelili tylko Gerd Müller i Andrij Szewczenko) oraz Kace, murowanym kandydacie do nagrody dla piłkarza roku na świecie.

To nie Milan jednak, lecz Barcelona zdawała się naturalnym faworytem LM. Dzięki wydarciu Arsenalowi Thierry'ego Henry'ego oraz pozyskaniu świetnych obrońców Gabriela Milito i Erica Abidala miało się przecież ziścić odwieczne kibicowskie

marzenie o drużynie doskonałej,

złożonej wyłącznie z gwiazd lub megagwiazd, a przy tym zachwycającej ofensywnym stylem. Na razie jednak Katalończycy bardzo rozczarowują, nie umieją strzelić gola nawet średniakom z ligi hiszpańskiej. Wszystkim przypomina się miniony sezon, który również poprzedziły znakomite - wydawało się - transfery, lecz piłkarze grali w otępieniu i przegrywali niemal wszystkie starcia wagi ciężkiej (z Realem, Liverpoolem, Chelsea). Przypominają się też nieudane próby upchnięcia w drużynie czterech artystów ataku - Brazylii na mundialu (Adriano, Ronaldo, Ronaldinho, Kaka) czy Realu z okresu galaktycznego. Nie wiadomo, czy trener Frank Rijkaard odważy się zmieścić na boisku cały kwartet (Henry, Eto'o, Messi, Ronaldinho), ale na pewno czuje presję zwolenników takiego rozwiązania.

Tymczasem problemem Barcelony wydaje się właśnie niezdolność do zniesienia presji w czasach, gdy świat oczekuje od niej nie tyle zwycięstw, ile wyczynów z pogranicza magii, oraz wykrzesania z gwiazd entuzjazmu, który niósł je kilkanaście miesięcy temu po Puchar Europy. Dziś entuzjazm pcha raczej Real Madryt - wygrywający mecz za meczem, ale o wciąż nierozpoznanej wartości. Nikt nie wie, jak rozpędzeni "Królewscy" zareagują na chwile krytyczne, bo na razie wszystko zdaje się im sprzyjać i nawet jeśli grają średnio, to wspierają ich sędziowskie wpadki. Koncepcja Realu jest kompletnie odmienna od strategii Milanu i Barcelony. Zamiast kolekcjonować megagwiazdy, skupuje kandydatów na megagwiazdy, którzy tworzą w Madrycie najmłodszą kadrę od wielu lat. To niesłychane, ale najgłośniejsze nazwisko w tym klubie ma dziś bramkarz Iker Casillas.

Mnóstwo wybitnych osobowości
biega za to w koszulkach Chelsea, a łączy ich wciąż niezrealizowane marzenie o wielkim triumfie w Europie. Petr Czech, John Terry, Frank Lampard, Florent Malouda czy Didier Drogba uchodzą za czołowych graczy na świecie na swoich pozycjach, ale nigdy nie wystąpili choćby w finale LM. Będą zmotywowani jak nigdy, a to ludzie, którzy potrafią zacisnąć zęby i kopać piłkę mimo złamanego palca u nogi (jak Lampard na inaugurację sezonu). Czują też więź z José Mourinho, trenerem pod wyjątkową presją, skłóconym z niecierpliwym pracodawcą Romanem Abramowiczem, który chciał sobie kupić sukces z dnia na dzień i zatruł atmosferę w szatni, sprowadzając zawodników niechcianych przez szkoleniowca. Liderów zespołu łączy jednak z Mourinho odpowiednia chemia, wszyscy mają charaktery gangsterskie - w tym sensie, że do zwycięstwa dążą po trupach, a porażki są dla nich jak tortury.

Czy klasa londyńczyków podparta atutami mentalnymi wystarczy, by wygrać LM? Drużyn pełnych zdeterminowanych gwiazd jest więcej. Inter Mediolan właśnie pobił mnóstwo rekordów ligi włoskiej, rywali wręcz deklasując, ale wciąż nie unieważnił reputacji notorycznego przegranego - na Puchar Europy czeka od 42 lat. Teraz rozpocznie rozgrywki bez defensywy, bo zdziesiątkowały ją dyskwalifikacje (Cordoba, Maicon, Burdisso) i kontuzje (Materazzi, Chivu i Samuel). W lidze francuskiej przyspiesza Lyon, czyli dyżurny czarny koń Champions League, który chce na stałe wedrzeć się do elity elit. Być może najładniejszy futbol na kontynencie oferuje Roma; tercet cudownych dzieci (Cristiano Ronaldo, Rooney, Tevez) pokaże Manchester United; w LM zadebiutuje Sevilla, która w ostatnich latach puchary kolekcjonuje.

Kto wie jednak, czy nową jakością nie zaszokuje rywali Liverpool. Kiedy nikt na niego nie stawiał, dwukrotnie docierał do finału. Ile osiągnie teraz, gdy - po transferach Fernando Torresa i Ryana Babela - nie wypada pominąć go przy wyliczaniu faworytów?

Dziś grają

Wszystkie mecze o godz. 20.45. Grupa A: Porto - Liverpool (kanał 57 platformy N); Olympique Marsylia - Besiktas Stambuł.
Grupa B: Chelsea Londyn - Rosenborg Trondheim; Schalke 04 Gelsenkirchen - Valencia.
Grupa C: Real Madryt - Werder Brema (kanał 59 platformy N); Olympiakos Pireus - Lazio Rzym.
Grupa D: Milan - Benfica Lizbona (nSport w jakości HD); Szachtar Donieck - Celtic Glasgow (kanał 58 platformy N).
Skróty: 23.15 nSport, 23.20 TVP 2

Bukmacherzy typują zwycięzcę LM:
Barcelona 6.00
Chelsea 7.50
Manchester Utd 8.00
Inter 9.00
AC Milan 9.00
Real Madryt 10.00
Liverpool 11.00
Arsenal 17.00
Sevilla 21.00
Lyon 21.00
Valencia 26.00
Werder Brema 34.00
Roma 34.00
Stuttgart 67.00
Schalke 67.00
FC Porto 67.00
Benfica 67.00
PSV 81.00
Lazio 81.00
Sporting Lizbona 101.00
CSKA Moscow 101.00
Marsylia 126.00
Celtic 126.00
Fenerbahce 151.00
Dynamo Kijów 151.00
Besiktas 151.00
Steaua Bukareszt 201.00
Szachtar Donieck 201.00
Rangers 201.00
Olympiakos 201.00
Slavia Praga 301.00
Rosenborg 301.00

Dodał: uzi   2007-09-18 19:58:17
Źródło: Gazeta Wyborcza

Opinie:


Komentowanie dozwolone tylko dla zarejestrowanych użytkowników!




Osób online: 6
Odwiedzin: 32597




(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.
Engine powered by webstermaniak.eu  |  Designed by Uzi
Strona Główna    Redakcja    Reklama    O nas    Współpraca    Kontakt
Wyniki lotto