Szukaj w serwisie   
Portal rozrywkowy
STRONA GŁÓWNA
REJESTRACJA
FILMIKI
KATALOG STRON
HUMOR
CZAT

Login
Hasło
Zamiętaj mnie

Zapomniałem hasło


Dzisiaj jest:

Witamy w portalu informacyjno - rozrywkowym E-luz.net. Korzystanie z zasobów e-luz.net nie wymaga rejestracji. Jeśli będziesz chciał korzystać z forum dyskusyjnego lub dodawać własne opinie będziesz musiał się zerejestrować.

Strona główna
Rejestracja
Czat
Katalog stron
Forum dyskusyjne

Filmy
Gry online
Opisy Gadu-Gadu
Życzenia
Tapety
Humor
Pliki do pobrania
Za darmo w sieci


Dowcipy
Życzenia
Lotto
Znaczenie imion
Gry
Gry online
Sudoku
Zagraj w Sudoku
Randki
Dzieci
Blogi
Gry planszowe

Najlepsze forum o grach komputerowych, gry, dodatki, poradniki do gier


Artykuły



Polska jest potęgą w black metalu




Polska widziana z oddali ma twarz Dody i braci Kaczyńskich - mówi "Nergal", lider blackmetalowej formacji Behemoth, która odnosi światowe sukcesy

Gdański Behemoth to być może najpopularniejsza obecnie polska grupa rockowa za granicą. Być może, bo o tę pozycje rywalizuje z nią pochodzący z Olsztyna deathmetalowy Vader, który na świecie ma pozycję klasyka gatunku.

Możemy ekscytować się próbami naszych gwiazdek wejścia na rynki zagraniczne, ale jeśli ktoś odnosi w tym sukcesy, to właśnie zespoły blackmetalowe. Polska to zagłębie tej brutalnej, agresywnej i ultraszybkiej odmiany metalu.

Może i nisza, ale ta nisza jednoczy setki tysięcy fanów na całym świecie. To za ich sprawą Behemoth latem tego roku ze swoją najnowszą płytą "The Apostasy" trafił na prestiżową listę przebojów magazynu "Billboard" notującą najlepiej sprzedające się albumy w USA. Ilu innym polskim wykonawcom udała się ta sztuka?

Abstrakcja, ale jaka!

Behemotha najłatwiej zobaczyć za granicą. Całe wakacje zespół grał na letnich festiwalach, w tym na słynnym Ozzfeście - objazdowej imprezie organizowanej w Stanach przez wokalistę Black Sabbath Ozzy'ego Osbourne'a. We wrześniu wpadł na parę koncertów w Polsce i znów ruszył w świat.

W tej chwili gra w Europie Zachodniej, później powrót do Stanów, w grudniu trasa po Australii. Czy nadal ktoś jeszcze zamierza podnosić argument o niszowości?

Założoną w 1991 r. formacją od początku kieruje Adam "Nergal" Darski. Behemoth nagrał już osiem płyt. Ta ostatnia to ukoronowanie dotychczasowych dokonań zespołu. - Nasz sukces jest trochę paradoksalny - na liście "Billboardu" wylądowała płyta, którą uważam za najtrudniejszy, najbardziej ekstremalny album Behemotha - mówi mi "Nergal".

I dodaje po chwili, że wszystkie sukcesy grupy traktuje jako bonus od losu: - Zaszliśmy daleko. Od kilkunastu lat żyję swoim snem, zaś Ozzfest jest jednym z najpiękniejszych momentów naszej historii. O nic więcej jako zespół nie moglibyśmy dziś prosić. Dla mnie to wciąż abstrakcja.

Ale black metal to nie tylko muzyka. Scena spotyka się często z zarzutami o propagowanie satanizmu. W Polsce szczególnie w ostatnich latach atmosfera wokół gatunku zrobiła się ciężka. Zachodnim zespołom odwołano koncerty, sprawa o realizację wideo norweskiej grupy Gorgoroth (na scenie pojawiły się nagie kobiety rozpięte na krzyżach i symbole satanistyczne) zakończyła się wyrokiem skazującym dla producenta.

Latem Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami stworzył listę zespołów, które jego zdaniem mają zły wpływ na młodzież i szerzą nienawiść do chrześcijaństwa. - To nie będą tylko zespoły metalowe, z naszych analiz wynika, że często także zespoły rockowe propagują satanizm, nawołując do zabijania, organizowania czarnych mszy czy składania zwierząt w ofierze - mówił wówczas szef komitetu Ryszard Nowak. - Do tej pory nie było jasne, który zespół propaguje takie treści, i władze nieświadomie zezwalały na organizowanie ich koncertów. Postanowiliśmy im pomóc.

Lista trafiła do samorządów, ale też do ministerstw Edukacji, Sprawiedliwości oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji. Są na niej m.in. legendarny polski zespół Kat oraz gwiazda amerykańskiego rocka Marilyn Manson. A zaraz obok nich Behemoth.

Zabawa, ale nie zawsze beztroska

- Chyba powinienem się cieszyć, że w ogóle wylądowaliśmy na jakiejkolwiek liście, i to na jednym z czołowych miejsc - śmieje się "Nergal". Ale za chwilę poważnieje: - Nie rozumiem tego. Ja jestem nomadem. Podróżuję po świecie, wszędzie czuję się jak w domu. Kiedy wracam do Polski, ze zdziwieniem obserwuję to, co się tutaj dzieje. To dziwna sytuacja, kiedy politycy lub raczej pseudopolitycy, najczęściej w celach taniej autopromocji, starają się w tak agresywnie głupi sposób ingerować w naszą twórczość czy nawet w życie prywatne. Pod naszym adresem padają różne oskarżenia - zło, sianie nienawiści etc. Tymczasem wczoraj na naszym koncercie miałem przyjemność spotkać całe rodziny, które przyszły na koncert, by się bawić. 40-letni metalowcy przyprowadzają swoje dzieci. To są zwykli, zadowoleni z życia ludzie, którzy wychodzą z naszych koncertów z wielkim uśmiechem na twarzach. Dla mnie to jest wyznacznik absurdalności tego typu oskarżeń - tłumaczy.

Nie ma jednak co udawać - black metal to nie muzyka dla przedszkolaków. W pierwszej połowie lat 90. w Norwegii doszło do kilkudziesięciu podpaleń obiektów sakralnych, o które oskarżano fanów gatunku. Paru skandynawskich muzyków blackmetalowych trafiło za kratki za morderstwa lub usiłowanie zabójstwa. Niektórzy - odrzucając chrześcijaństwo - nie tylko zwrócili się ku neopogaństwu, ale też nazizmowi.

Dzisiejszy black metal okrzepł i ochłonął - o aktach przemocy nie ma mowy. Ale kontrowersyjna otoczka pozostała.

Gdy "Nergal" wychodzi na scenę w pełnym kostiumie, jego teksty opowiadające np. o chrześcijanach rzucanych w starożytnym Rzymie lwom na pożarcie muszą robić wrażenie. - To integralna część naszej działalności - mówi o swoim image'u. - Nie jest to tylko i wyłącznie element, który ma na celu ubarwienie widowiska lub wzbudzanie kontrowersji. Parę dni temu jeden z fanów powiedział mi po koncercie, że czuł, jakby cały nasz "performance" stał na granicy szaleństwa, że było niebezpiecznie, ale jednocześnie było to bardzo ekscytujące doświadczenie. Jest to jeden z największych komplementów, jakie mogliśmy usłyszeć.

Niby świeżo, ale nie bardzo

Z jednej strony niezwykle silna pozycja Kościoła, pamięć o papieżu Polaku i bardzo wysokie notowania ugrupowania politycznego, które odwołuje się do najbardziej tradycyjnych aspektów polskiej kultury. Z drugiej, niezwykle prężna i znana na całym świecie scena blackmetalowa. Kolejny polski paradoks? - Zwróć uwagę, jak wielki ekonomiczny skok Polska zrobiła w ciągu ostatnich dwóch dekad - mówi "Nergal" pytany o odbiór black metalu w Polsce. - Wszystko na pozór jest bardzo świeże i piękne, ale mentalnie nie poszliśmy do przodu ani o krok. Jesteśmy zacofanym, pełnym kompleksów, ksenofobicznym społeczeństwem, któremu wciąż słoma wychodzi z butów. Wszyscy rodzimy się z garbem tradycji. Z ciężarem dziedzictwa, które sprowadza się do określonego systemu wartości, jedynie słusznej kultury, religii. Każda inność - nieważne, czy chodzi o banał jak np. różowe włosy, czy tematy poważne jak choćby odrzucenie wiary - automatycznie sprowadza cię na pozycję wyrzutka czy po prostu wroga publicznego. Ten kraj daje mi coraz mniej powodów, aby być z niego dumnym. Podczas trasy po Stanach raz na parę dni odpalałem któryś z polskich serwisów internetowych. I zawsze pojawiała się w nich albo Doda, albo twarze Kaczyńskich wykrzywione złym grymasem. To jest twarz Polski widziana z dalekiej perspektywy.

Polskie sławy metalu w akcji:

Vader - Intro/Breath Of Centuries Live



Behemoth - Christians to the lions



Dodał: uzi   2007-10-10 20:25:43
Źródło: Gazeta Wyborcza

Opinie:


Komentowanie dozwolone tylko dla zarejestrowanych użytkowników!




Osób online: 2
Odwiedzin: 27361




(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.
Engine powered by webstermaniak.eu  |  Designed by Uzi
Strona Główna    Redakcja    Reklama    O nas    Współpraca    Kontakt