Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli.
- Co się stało kochanie?
- Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam.
Małżonek chce odstawić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy(!)...
- Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
- No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz... |
Kowalska do swego męża:
- Ci nasi sąsiedzi to bardzo mili ludzie. On codziennie wychodząc do pracy całuje ją czule. Dlaczego ty tego nie robisz?
- Muszę się z nią najpierw zapoznać... |
Mąż wraca wcześniej z pracy i zastaje własną żonę w łóżku z obcym mężczyzną.
- Co to ma znaczyć?! Kim pan jest?!
- Mój mąż ma rację. Jak się pan właściwie nazywa?! |
Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem kuchennym.
- Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
- To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód.
- No... to masz szczęście! |
Dorastająca wnuczka wybiera się na prywatkę.
- I jak wyglądam, babciu?
- Ślicznie, ale chyba zapomniałaś włożyć majteczki?
- A czy babcia jak idzie na koncert to wkłada watę do uszu? |
W parku na ławce siedzi atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
- Jaką książkę pani czyta?
- "Geografię seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Moszek Winnetou. |
Żona wróciła z wczasów.
- Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż.
- Tak samo jak ty mi...
- No to, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy. |
Rodzice wypytują Joasię o jej nowego chłopka:
- A czy powiedziałaś swojemu chłopakowi ile masz lat?
- Tak... częściowo... |
W sex-shopie klientka prosi o wibrator o napędzie elektrycznym. Stojący obok niej klient przedstawia się i mówi:
- Ja mógłbym zaoferować pani swój, znacznie lepszy, o napędzie jądrowym |
Pewna pani razem z jednym ze swoich przyjaciół grała w golfa w miejskim klubie. Podczas gry usiadła na niej pszczoła i użądliła ją. Po skończeniu rundy poszła do instruktora i opowiedziała o swoim przypadku z pszczołą. Instruktor spytał się, gdzie ją użądliła. A ona odpowiedziała, że między pierwszą a drugą dziurką. On na to:
- Pani problem polega na tym, że ma pani za szeroko rozstawione nogi... |
[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] ... [ ]